Woda w kurniku zimą

Woda dla kur zimą – co zrobić, żeby nie zamarzała w poidle?

Rano otwierasz kurnik, a w poidle znowu lód. Da się ograniczyć to codzienne noszenie wody, choć nie każdy internetowy patent pomaga. Zacznijmy od dwóch poideł na zmianę, gumowej miski i tego, kiedy przydaje się podgrzewacz.

Trzy brązowe kury przy czarnej gumowej misce z płynną wodą na niskiej podstawie przy wejściu do kurnika

Zdjęcie ilustracyjne: dorosłe kury przy gumowej misce z wodą.

Rano w poidle lód. Od czego zacząć?

Wyobraź sobie taki poranek. Idziesz otworzyć kurnik, sypiesz paszę, zaglądasz do gniazd. Wody w zbiorniku jeszcze sporo, więc na pierwszy rzut oka wszystko się zgadza. Dopiero kiedy kura podchodzi do miseczki, widać, że zamiast pić, stuka dziobem w cienką warstwę lodu.

I tu zaczyna się zimowa krzątanina. Trzeba przynieść świeżą wodę, zabrać zamarznięte poidło, a za chwilę wyjść do pracy. Przy pierwszym przymrozku można to uznać za drobiazg. Po kilku takich porankach człowiek zaczyna szukać sposobu, który ułatwi codzienną obsługę.

Najpierw podaj kurkom wodę, z której rzeczywiście mogą się napić. Dopiero potem zajmij się lodem i przeróbkami. Pełny zbiornik nic nie daje, jeśli zamarzła miseczka albo zaworek. Ten poradnik dotyczy dorosłych kur; otwarta miska opisana niżej nie jest poidłem dla małych piskląt.

Na szybko: co pomaga przy zamarzającym poidle

Bez prądu zacznij od dwóch poideł na zmianę. Przygotowane naczynie ze świeżą wodą stawiasz od razu, a zamarznięte zabierasz do odtajania. Gumowa miska ułatwia wyjmowanie lodu. Osłonięte miejsce i izolacja mogą pomóc dłużej utrzymać wodę płynną, ale przy mrozie nadal trzeba do niej zaglądać.

Jeśli masz odpowiednią instalację elektryczną, podgrzewacz przeznaczony do poideł albo kompletne podgrzewane poidło ograniczą noszenie wody. Soli nie dosypuj. Octu ani cukru też nie traktuj jako ochrony przed mrozem.

Dwa poidła na zmianę: najprostszy sposób bez prądu

Zamiast siłować się rano z zamarzniętą podstawą, przygotuj drugie poidło. Jedno trafia do kur, drugie do miejsca, w którym spokojnie odmarznie. Przy następnej wymianie zamieniasz je rolami. Nie potrzebujesz do tego żadnej konstrukcji ani szukania części po sklepach.

Przed wyjściem napełnij zapasowe naczynie świeżą, letnią wodą. Nie musi być gorąca. Zamarznięte poidło zabierz w całości i daj mu odtajać, zamiast wyginać sztywny plastik albo odłupywać lód śrubokrętem. Przy okazji umyj miseczkę i sprawdź, czy po ponownym złożeniu woda normalnie dopływa.

Jest tylko jedna rzecz, której ten sposób za Ciebie nie załatwi: obecność przy kurniku. Przy lekkim przymrozku obsługa może być łatwa, a podczas silnego mrozu woda będzie wymagała częstszej wymiany. Zajrzyj do niej po pewnym czasie i zobacz, jak szybko łapie lód w Twoich warunkach. Sztywny plan „rano i wieczorem” nie wystarczy, jeżeli już przed południem miseczka jest zamarznięta.

Jeśli nie ma Cię przez większą część dnia, umów kogoś na sprawdzenie poidła albo pomyśl o podgrzewaniu. Sam większy zapas w zbiorniku nie rozwiązuje problemu lodu w miejscu, z którego kury piją.

Gumowa miska, z której łatwiej wyjąć lód

Drugi pomysł jest mało efektowny, za to wygodny przy sprzątaniu: elastyczna gumowa miska przeznaczona do pojenia zwierząt. Po zabraniu jej od kur można ją odwrócić i lekko ugiąć, żeby uwolnić lód. Przy sztywnym plastikowym poidle taka próba może skończyć się pęknięciem.

Wybierz naczynie stabilne, z brzegiem dostępnym dla najmniejszej kury w stadzie. Postaw je na równym, niskim podwyższeniu, żeby nie zbierało całej ściółki przy każdym grzebnięciu. Sprawdź też, czy kurki nie wchodzą do środka i nie rozlewają wody. Głęboki kubeł, do którego ptak musi się mocno wychylać, nie będzie dobrym zamiennikiem poidła.

W gumowej misce woda również zamarza. Zyskujesz łatwiejszą obsługę, a nie naczynie odporne na każdy mróz. Otwarta powierzchnia szybciej zbiera słomę i zabrudzenia, więc przy wymianie wody trzeba miskę obejrzeć i umyć. Przy kilku dorosłych kurach może to być wygodniejszy układ niż codzienne rozmrażanie skomplikowanej podstawy.

Przestawienie poidła też może pomóc

Zanim kupisz następne urządzenie, przyjrzyj się miejscu, w którym stoi woda. Tuż przy otwartych drzwiczkach? Na odsłoniętym wybiegu? W rogu, gdzie stale zawiewa śnieg? Poszukaj osłoniętego miejsca, do którego kury mają swobodny dostęp. Pod dachem łatwiej też utrzymać wodę w czystości i ograniczyć kontakt z dzikimi ptakami.

W słoneczny dzień ciemne naczynie może skorzystać z ciepła słońca. Tyle że po południu słońce znika, a w pochmurny dzień może go prawie nie być. Traktuj to jako pomoc, nie powód, żeby przestać sprawdzać wodę. Jeśli w całym kurniku przez dłuższy czas jest poniżej zera, samo przestawienie miski nie utrzyma jej płynnej bez końca.

Przy okazji zerknij pod poidło. Mokra plama, na którą codziennie dosypujesz słomę, wymaga poprawienia ustawienia albo uszczelnienia naczynia. Wilgoć i słaba wymiana powietrza dokładają kurom kłopotów zimą. Więcej o całym przygotowaniu pomieszczenia opisałem w poradniku jak zadbać o kury zimą.

Izolacja poidła: pomocna, ale nie grzeje wody

Można spróbować osłonić zbiornik tak, żeby wolniej tracił ciepło. Najwygodniejsze do obsługi będzie naczynie z fabryczną izolacją albo dopasowana osłona, którą da się łatwo zdjąć do mycia. Własna zabudowa też wymaga przemyślenia: kurki nadal muszą bez przeszkód dosięgać wody, a poidło trzeba wyjmować i kontrolować.

Nie zostawiaj odkrytego styropianu ani pianki w zasięgu dziobów. Osłona nie może też zbierać rozlanej wody i zamieniać się w mokre wypełnienie. Jeśli utrudnia mycie albo zasłania miseczkę tak, że nie widzisz lodu, więcej z nią pracy niż pożytku.

Najważniejsze ograniczenie jest proste: izolacja nie dostarcza ciepła. Może wydłużyć czas do zamarznięcia, lecz nie ma jednej liczby godzin dla każdego poidła i każdej zimy. Często dobrze osłonięty zbiornik nadal ma odkrytą, płytką miseczkę. To właśnie ją sprawdź jako pierwszą. O podobnej różnicy między zatrzymywaniem ciepła a ogrzewaniem przeczytasz we wpisie czy warto ocieplać kurnik.

Gdy jest prąd: podgrzewacz pod poidło albo gotowe poidło grzewcze

Jeśli masz dość wynoszenia lodu, a przy kurniku jest prawidłowo wykonana instalacja, podgrzewanie jest wygodnym rozwiązaniem. Możesz wybrać podstawę pod istniejące poidło lub komplet, w którym ogrzewanie i naczynie są do siebie dopasowane. Celem jest utrzymanie płynnej wody, nie zrobienie kurom ciepłej kąpieli.

Przy podstawie sprawdź w instrukcji, jakie naczynie wolno na niej postawić: z jakiego materiału, o jakiej średnicy i pojemności. Nie każda płyta nadaje się pod każde plastikowe poidło. Przy gotowym zestawie przeczytaj zakres temperatur pracy i sposób ustawienia. Sam napis „zimowe” na pudełku niewiele mówi o tym, co urządzenie zrobi w Twoim kurniku.

Tu przydaje się chwila dokładniejszego czytania instrukcji. Płyta może być dopuszczona do wilgotnego otoczenia, podczas gdy jej zasilacz wymaga suchego, osłoniętego miejsca. Przewody trzeba zabezpieczyć przed dziobaniem i gryzoniami, a urządzenie ustawić zgodnie z wymaganiami dotyczącymi podłoża oraz odległości od ściółki. Instalację i zabezpieczenia elektryczne powierz elektrykowi.

Wypróbuj cały zestaw, zanim zostawisz go na mroźny dzień. Sprawdź dopływ wody i to, czy poidło nie przecieka. Zapasowe naczynie nadal się przyda na czas mycia lub awarii. Nawet działający podgrzewacz nie zwalnia z zaglądania do kur.

Ile prądu może zużyć podgrzewacz?

Najłatwiej policzyć to z mocy podanej na urządzeniu. Przykład obliczenia: podgrzewacz o mocy 20 W, pracujący bez przerwy przez 24 godziny, zużyje 0,48 kWh na dobę. Przy założonej cenie 1 zł za kWh daje to 48 groszy dziennie i 14,40 zł przez 30 dni.

To przykład, nie rachunek za konkretny model. Do swojego obliczenia wpisz rzeczywistą moc i cenę energii z rachunku. Jeśli urządzenie ma termostat i okresowo wyłącza grzanie, zużycie może być niższe niż przy ciągłej pracy. Dokładny wynik pokaże pomiar, a nie samo mnożenie mocy z tabliczki.

A może dolać coś do wody, żeby nie zamarzała?

Przy noszeniu kolejnego poidła ten pomysł sam przychodzi do głowy: może odrobina octu, cukru albo soli załatwi sprawę? Rozpuszczone substancje rzeczywiście mogą obniżyć temperaturę zamarzania. Tyle że niewielki dodatek daje niewielki efekt, a woda musi pozostać odpowiednia do picia dla kur.

Nie dosypuj soli do poidła w celu ochrony przed mrozem. Nadmiar sodu jest dla drobiu niebezpieczny, szczególnie przy ograniczonym dostępie do świeżej wody. Właśnie do takiej sytuacji może dojść, gdy poidło zamarza. Dolewanie alkoholu czy płynu przeciw zamarzaniu również odpada.

Ocet i cukier też odpuściłbym jako sposób na lód. Nie ma podstaw, żeby obiecywać, że odrobina któregoś z nich zabezpieczy poidło podczas mrozu. Nie zwiększaj ich ilości na próbę, sprawdzając, co kury jeszcze wypiją. Jeżeli podajesz zalecony preparat do wody, trzymaj się jego instrukcji; taki dodatek nie zastępuje zabezpieczenia poidła.

Jest jeszcze popularna butelka z solanką, szczelnie zamknięta i wrzucona do miski. To inna sytuacja niż solenie wody pitnej, ale płyn wewnątrz butelki nie zmienia składu wody dookoła. Sam fakt, że solanka pozostaje płynna, nie oznacza, że kurki mają co pić. Zrezygnowałbym z tego jako głównego zabezpieczenia, zwłaszcza gdy nikogo nie ma przy kurniku. Piłeczka pływająca na powierzchni też nie zastąpi kontroli poidła.

Który sposób pasuje do Twojego kurnika?

Jeśli możesz zaglądać do kur w ciągu dnia, zacznij od wymiennych poideł i dobrego ustawienia wody. Kiedy codziennie wyjeżdżasz na wiele godzin, podgrzewanie albo pomoc drugiej osoby stają się dużo ważniejsze. Poniżej zebrałem różnice, które najbardziej czuć przy codziennej obsłudze.

SposóbCo ułatwiaO czym pamiętać
Dwa poidła na zmianęSzybkie podanie świeżej wody bez czekania na odtajanieWymiany muszą być na tyle częste, żeby kury miały płynną wodę
Elastyczna gumowa miskaUsuwanie lodu z naczyniaWoda nadal zamarza, a otwarta miska zbiera zabrudzenia
Osłonięte miejsce i izolacjaOgraniczenie strat ciepłaTo pomoc, która nie zapewni ochrony przez cały mroźny dzień
Podgrzewana podstawaUtrzymanie płynnej wody w dopasowanym poidleZgodność z naczyniem, instrukcja i odpowiednia instalacja
Kompletne podgrzewane poidłoDobór naczynia i ogrzewania jako jednego zestawuZakres pracy, czyszczenie i kontrola dopływu wody

Na koniec sprawdź to miejsce, z którego kura naprawdę pije

Przy zwykłym poidle obejrzyj wodę w miseczce. Przy smoczkach sprawdź każdy punkt pojenia i zobacz, czy po poruszeniu zaworka woda wypływa. W takim układzie zamarznięty smoczek może odciąć kurę od płynnej wody w zbiorniku. Samo podgrzanie zapasu nie musi zabezpieczać wszystkich elementów instalacji.

Popatrz też przez chwilę na stado. Czy najmniejsza kurka dosięga? Czy jedna dominująca kura nie odgania pozostałych? Jeśli przy wodzie stale są przepychanki, drugi dostępny punkt pojenia może ułatwić życie słabszym ptakom. Usuwaj mokrą ściółkę wokół naczyń, zamiast tylko przykrywać ją kolejną warstwą.

Gdy jajek robi się mniej, wodę sprawdź przed zakupem następnego dodatku do paszy. Jej brak utrudnia pobieranie pokarmu i może odbić się na nieśności. Pozostałe przyczyny opisuję we wpisie dlaczego kury nie niosą jaj. A jeśli konkretna kura nie je, jest wyraźnie osłabiona albo stoi z zamkniętymi oczami, samo rozmrożenie poidła może nie wystarczyć. Zajrzyj do poradnika o osowiałej kurze i skontaktuj się z weterynarzem.

Przy najbliższym przymrozku zanotuj godzinę, temperaturę przy poidle i to, czy woda była jeszcze płynna. Kilka takich obserwacji pokaże Ci, kiedy potrzebna jest wymiana. Łatwiej wtedy ułożyć dzień niż za każdym razem liczyć, że poidło wytrzyma do powrotu.

Piotr Markot

Autor

Hodowca drobiu. Piszę o codziennych sprawach przydomowego stada: karmieniu, jajkach i tym, jak urządzić kurom wygodny kurnik.

O co jeszcze pytacie przy zamarzającym poidle?

Co zrobić, żeby woda dla kur nie zamarzała bez prądu?

Przygotuj dwa poidła na zmianę i wymieniaj wodę, zanim zamarznie. Ustaw ją w osłoniętym miejscu. Izolacja może pomóc, ale podczas silnego mrozu nadal potrzebna jest częsta kontrola. Jeśli nie ma Cię cały dzień, zapewnij pomoc przy wymianie wody.

Czy można dodać sól do wody dla kur, żeby nie zamarzała?

Nie dosypuj soli do poidła w celu ochrony przed mrozem. Nadmiar sodu jest niebezpieczny dla drobiu, szczególnie przy ograniczonym dostępie do świeżej wody. Wybierz wymianę poideł lub przeznaczone do nich podgrzewanie.

Czy ocet jabłkowy albo cukier zabezpieczą poidło przed mrozem?

Nie traktuj ich jako zabezpieczenia. Niewielki dodatek nie daje podstaw do obiecywania ochrony podczas mrozu, a zwiększanie ilości na próbę nie jest dobrym sposobem na przygotowanie wody dla kur.

Czy butelka z solanką zapobiegnie zamarzaniu poidła?

Szczelna butelka z solanką nie zmienia składu wody dookoła. To, że płyn w butelce nie zamarzł, nie oznacza, że w misce nadal jest woda do picia. Nie opieraj na tym jedynego zabezpieczenia poidła.

Czy gumowa miska nie zamarza?

W gumowej misce woda też zamarza. Elastyczne naczynie ułatwia wyjęcie lodu i ponowne napełnienie. Nadal trzeba je myć i regularnie podawać świeżą wodę. To rozwiązanie dla dorosłych kur, nie małych piskląt.

Dlaczego woda nie leci ze smoczka, chociaż zbiornik nie zamarzł?

Smoczek lub zaworek może zamarznąć osobno. Sprawdź wypływ wody w każdym punkcie pojenia. Podgrzewanie samego zbiornika nie musi zabezpieczać wszystkich elementów instalacji.

Czy kury mogą jeść śnieg zamiast pić wodę?

Śnieg nie zastępuje dostępu do płynnej wody. Nawet jeśli kurki go skubią, zapewnij im poidło z czystą wodą, która nie jest zamarznięta.

Jak wygląda pojenie kur u Ciebie?

Napisz, jakiego poidła używasz, czy masz prąd przy kurniku i kiedy woda zaczyna zamarzać. Adres e-mail pokaże się po kliknięciu.

Zapisz, kiedy poidło zaczyna zamarzać

Godzina, temperatura i krótka uwaga o wodzie wystarczą na początek. W aplikacji Twoja Farma możesz zachować te obserwacje razem z notatkami o stadzie i zbiorami jaj.

Otwórz aplikację Wróć na blog